Jem tak mało, to dlaczego nie chudnę?

Jem tak mało, to dlaczego nie chudnę?

W gabinecie dietetyka bardzo często można usłyszeć stwierdzenie - jem mało i nie chudnę.

Bardzo wiele osób twierdzi, że zdrowo się odżywia, stara się wybierać mało kaloryczne produkty, a waga albo nie spada, albo wręcz rośnie. Każdy, kto od lat zmaga się bezskutecznie z dodatkowymi

kilogramami zadaje sobie w pewnym momencie pytanie - co on robi nie tak? Mimo stosowania tych wszystkich porad dietetycznych w dalszym ciągu nie jest w stanie osiągnąć celu.

Gdzie zatem leży przyczyna tych niepowodzeń?

Przeszacowanie spożytych kalorii

Na nasze zapotrzebowanie kaloryczne składa się kilka czynników, jak np. wiek, płeć, wzrost, rodzaj wykonywanej pracy, rodzaj czynności wykonywanych w czasie wolnym itp.

Dla przykładu kobieta o wzroście 170 cm, wadze 60 kg i wieku 30 lat potrzebuje dziennie ok. 2000 kcal. Ta wartość pozwala na utrzymanie jej obecnej masy ciała. Oczywiście jeżeli będzie spożywała więcej niż wynosi jej zapotrzebowanie będzie niestety przybierać na masie ciała i analogicznie mniej spożytych kalorii będzie się wiązało ze spadkiem masy ciała.

W teorii wydaje się to bardzo proste. W praktyce natomiast może wyglądać nieco inaczej.

 W ciągu dnia każdy z nas zjada określoną liczbę posiłków. Zazwyczaj wahają się one między 3 a 5 posiłkami. W nich właśnie powinniśmy ulokować całe nasze dzienne zapotrzebowanie energetyczne.

Niestety zdarza się tak, że pomiędzy nimi sięgamy po różnego rodzaju przekąski, czy produkty, których ,,nie zauważamy”. Przykłady to: łyżeczka masła orzechowego (70 kcal), cukierek (60 kcal), szklanka słodkiego napoju gazowanego (100 kcal), wafelek ryżowy z czekoladową polewą (80 kcal), itp.

Przykładów można oczywiście podawać o wiele więcej. Są to właśnie z naszego punktu widzenia nic nieznaczące przekąski, które w ogólnym rozrachunku mogą zaważyć na efektach naszej diety.

Podjadanie ,,dietetycznych” zamienników.

Podobnie jest z tzw. ,,fit przekąskami”.

Garść orzechów to, aż 200 kcal (!), a daktyli 130 kcal.

Wiele osób, które chcą jeść w sposób zdrowy i zbilansowany uważa, że mogą bezkarnie jeść tego typu przekąski, gdyż są one zalecane przez dietetyków oraz trenerów jako zamienniki słodyczy czy też prozdrowotne przekąski.

W ich składzie można oczywiście znaleźć składniki mineralne czy witaminy, ale w dalszym ciągu są to bardzo kaloryczne produkty, które powinny być spożywane w ograniczonych ilościach, szczególnie na diecie redukcyjnej.

Bardzo popularne ostatnimi czasy są również batony proteinowe czy też te na bazie suszonych owoców. One również mają być alternatywą dla tych tradycyjnych czekoladowych.

Co ważne, nie różnią się one między sobą aż tak bardzo kalorycznością, która waha się (dla batonika o wadze ok. 45 g) między 150 a 200 kcal (i więcej) zarówno dla tych zalecanych, jak i tradycyjnych.

Płynne kalorie

Zdrowa dieta często kojarzy się z koktajlami.

Zawierają dużo błonnika, witamin oraz składników mineralnych co sprawia, że mają wiele właściwości prozdrowotnych.

Jednakże przy przyrządzaniu zdrowego koktajlu też powinniśmy pamiętać o kilku kwestiach. Spożywane przez nas płyny, takie jak np. soki czy koktajle bardzo szybko zostaną strawione w naszym układzie pokarmowym, co może skutkować tym, że szybciej poczujemy się głodni.

Nie zapewniają one niestety uczucia sytości.

Dodatkowo, dla osób, które mają wahania glikemii jest to tym bardziej niekorzystne, gdyż owoce, bogate w cukry proste, w takiej ilości mogą powodować szybkie spadki glukozy we krwi co również będzie skutkowało chęcią sięgnięcia po kolejny węglowodanowy produkt.

 Do koktajlu poza owocami czy warzywami często dodaje się też orzechy, masło orzechowe, awokado, ziarna czy pestki, które mimo zawartości wielu cennych składników cechują się również dużą zawartością tłuszczu, który jest najbardziej kalorycznym składnikiem odżywczym.

Dlatego chcąc przygotować koktajl wybierajmy te warzywa i owoce, które są mniej kaloryczne, a pozostałe kalorie rozdysponujmy na posiłki stałe, które zapewnią nam uczucie sytości na dłuższy czas.

Przyjrzyj się swojej diecie

Będąc na diecie redukcyjnej, która z jakichś powodów nie przynosi rezultatów warto zastanowić się nad naszym dziennym jadłospisem.

Dobrym rozwiązaniem może okazać się prowadzenie sumiennie przez kilka dni dzienniczka żywieniowego, w którym zapisywane będą wszystkie spożyte posiłki wraz z każdą dodatkową przekąską.

Nierzadko okazuje się, że przez podjadanie możemy spożyć nieświadomie taką ilość kalorii, która jest równoważna z posiłkiem obiadowym, czyli tym zazwyczaj najbardziej kaloryczny w ciągu dnia.

Prowadzenie dzienniczka z pewnością pomoże zauważyć pewne nieprawidłowości, nad którymi można popracować.

Może to być również pierwszy etap do wprowadzania zdrowych i prawidłowych nawyków żywieniowych, które przyczynią się do utraty masy ciała.

Komentarze (0)

Produkt dodany do listy życzeń
Produkt dodany do porównania.

Ta strona korzysta z plików cookies, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony jest równoznaczne z tym, że zgadzasz się na ich użycie – pliki te będą zapisywane na urządzeniu końcowym. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.